|
*
* *
Zapach lipy
Rozciągnął się
Po całych połaciach
Nocnej toni
Słyszałem głos
Z daleka?
Wędrował
Ustępując miejsca
Prawom przyrody
Pamiętam
Księżyc
Tamtej nocy
Przyświecał
Swoją pełnią
Podkreślając
Władzę nad nami
Wiatr lekko
Przeciągał leniwe
Chmury... |
|
| ______________________________________________________________ |
|
|
|