* * *
 
zabrała torebkę i wyszła
 
w bezbarwnym pociągu oddalała się
od tego
co tak mocno bolało
 
byle jak najdalej
stąd
tablice miast ze świstem umykały
 
serce biło coraz szybciej
tłocząc krew w napiętych arteriach
 
ukojenia blask wypełnił przedział
obcy mężczyzna zapytał
 
zapali pani?

______________________________________________________________

©  2004 Zbigniew Barteczka

e-mail