|
*
* *
Bez słowa
W potrzasku
Nieobecności...
Współczucia
Kruk -
Odleciał już
W nieznane
Okolice
Teraz właśnie
Wolno wypływa
Ze źródła prawdy
Nektar brylantowych
Metalicznych łez
Upuszczona
Róża...
Płacze gubiąc
Swoje ostre
Kolce...
W dali
Pozostała
Tylko mała |
|
| ______________________________________________________________ |
|
|
|