|
*
* *
Przepraszam
Za kilka chwil
I tęczę marzeń, po której
Zaprowadzić tylko ciebie
Chciałem...
Gdzie jeszcze nikogo
Nigdy nie było
Cóż, brylantowe drzwi
Zamknięto przed nami?
Choć w dłoni
Trzymałem klucz...
Nie otworzono mi
Patrzyłaś wtedy w pustkę
Zanurzeni w studni prawdy
Sączyliśmy wolno wodę
Pragnień cienką
Słomką teraźniejszości
Ja wiem, że
Ale czy
Ty także
Wiesz, że
To tylko
Chwila... |
|