* * *

 

Z daleka

Przywędrowało długie

Milczenie...

Twoje usta

Chłodne...

Mały miraż

Kielich wypełniony

Po brzegi

Dniami, które

Nadejść mogą

Lecz, cóż

Teraz ?

Cisza niczym

Ptak ogromny

Rozpostarł swe

Czarne skrzydła

Tutaj...

Nim wzejdą

Pierwsze kwiaty

Uschnąć musi

Łodyga podtrzymująca

Cały -

Wszechświat...

Właściwie wtedy

Wszystko

Zacznie się

Od samego

Początku...

 

______________________________________________________________

[Poprzedni wiersz] [Joanna spis treści] [Następny wiersz]

© Zbigniew Barteczka

e-mail