|
*
* *
Z daleka
Przywędrowało długie
Milczenie...
Twoje usta
Chłodne...
Mały miraż
Kielich wypełniony
Po brzegi
Dniami, które
Nadejść mogą
Lecz, cóż
Teraz ?
Cisza niczym
Ptak ogromny
Rozpostarł swe
Czarne skrzydła
Tutaj...
Nim wzejdą
Pierwsze kwiaty
Uschnąć musi
Łodyga podtrzymująca
Cały -
Wszechświat...
Właściwie wtedy
Wszystko
Zacznie się
Od samego
Początku... |
|