Jaka jesteś?

 

Joanna imię -

Jakieś tajemnicze

Skarb w rozległej

Głębinie zrozumienia

Spoczywa spokojnie...

Tylko brylantowa

Strzała amora

Przebiła serce me

Na wskroś -

Pozostało

Tylko jedynie

Imię na świecie

Joanna...

W tym jednym słowie

Jakże cudownym

Zamyka się cały

Świat...

I nie trzeba neonów

Ani lamp tysiąca

Aby blask

Twojej postaci

Dorównywał wybuchowi

Supernowej

W nieznanej galaktyce...

Tyś milionem

Z miliona -

Garstką bogactw

I może jeszcze

Nutami symfonii leśnej

Nie poznanej nikomu

Powiewem rannej woni

Kwiatów witających świt

Tyś tęczą ognistą

W dni świetliste

Joanno...

 

______________________________________________________________

[Poprzedni wiersz] [Joanna spis treści] [Następny wiersz]

© Zbigniew Barteczka

e-mail